poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Wyobraźnia- zaleta czy zmora ?

Wyobraźnia..
 Kochać czy Nienawidzić?


Pewnie większość z was powie że wyobraźnie trzeba kochać. To jedyna rzecz która nas nie ogranicza. 
Tak, zgodzę się z tym. Gdy czytamy książki, przenosimy się w inny świat dzięki niej, naszej wyobraźni. Każdego wieczoru gdy leżę w łóżku snuje wizje przyszłości to ona sprawia że to wszytko jest taki rzeczywiste. Każdego dnia to ona w jakiś sposób ulepsza nam to szare życie. 
I za to powinniśmy ją kochać.
Ale to też przez nią na naszej skórze pojawia się gęsia skórka. Przez nią widzimy potwory za oknem,pod łóżkiem. Przez nią nie możemy spać bo w naszej głowie cały czas siedzi obraz najgorszego. Czasem w nocy myślę sobie co by było gdyby...
Np. Gdybym się przeprowadziła, gdybym była chora na raka, gdybym miała tyle pieniędzy że nie wiedziałabym co z nimi zrobić....

Oraz wiele, wiele innych wątków co by było gdyby było inaczej niż jest teraz.
Nieraz się nad tym zastanawiam i chyba wiele osób tak robi, a jeżeli nie to chyba mam ze sobą problem.
Ale gdy do mojej głowy zaczynają dochodzić myśli typu:
Co by było gdyby moi rodzice właśnie umarli? A ja z moim rodzeństwem zostalibyśmy rozdzieleni ? Jak to jest umierać? Dlaczego w XI w. jest wojna?  Co by było gdyby jutro idąc do szkoły na nogach, potrąciłby mnie samochód? I odjechał z miejsca wypadku? Co by było gdybym ..... i tak dalej...
Itp.
Czasem wizje takiej przyszłości są tak bolesne że w oczach stają łzy.
Nie raz płaczemy po nocach przez wspomnienia ale też przez wyobraźnie.
A wy kochacie czy nienawidzicie swoją wyobraźnie?
Ja kocham i nienawidzę, czasem przez moją głowę przewija się tak dużo czarnych scenariuszy że mogłabym napisać o tym książkę. 
Czasami sama się siebie boję.
A jak jest z tobą?